Plotkarstwo

W tamtym tygodniu podczas wykonywania wielkich porządków w domu, niefortunnie stanęłam na taborecie, taboret się przechylił, a ja z łoskotem upadłam na podłogę łamiąc sobie przy tym obojczyk i nabijając niezłego guza. Nadal nie wiem jak to wszystko się stało, bo w sprzątaniu jestem prawdziwą mistrzynią i już nie raz wykonywałam podobne prace na wysokościach. Wystarczyła chwila nieuwagi by zagrozić swojemu zdrowiu, a nawet życiu. Karetkę wezwał narzeczony, który zaalarmowany głuchym łoskotem mojego upadku szybko pobiegł do pokoju i odruchowo złapał za telefon. W wyniku upadku i ogromnego bólu ramienia straciłam przytomność, którą odzyskałam dopiero po kilku minutach.

33W szpitalu spędziłam dwa dni na obserwacji. Lekarze chcieli się upewnić czy na pewno nic więcej mi się nie stało i czy czasem nie nabawiłam się wstrząśnienia mózgu. Ręka bolała mnie bardzo, a gips, w który włożono mi połowę klatki piersiowej był bardzo niewygodny. W ciągu nocy w szpitalu udawało mi się przespać co najwyżej cztery, pięć godzin, resztę czasu spędzałam na bezsennym wpatrywaniu się w sufit i wsłuchiwaniu w rozmowy toczone przez pielęgniarki. Moja sala znajdowała się tuż przy pokoju pielęgniarek, dlatego dokładnie słyszałam o czym rozmawiają osoby w nim zgromadzone, pielęgniarka Olsztyn. Powiem wam tylko, że pielęgniarki to straszliwe plotkary, które nie mają oporów w komentowaniu swoich pacjentów, obmawianiu lekarzy i znajomych im osób! W trakcie dwóch nocy nasłuchałam się i o sobie i o koleżance leżącej w jednej sali ze mną.  Po tym wydarzeniu zaczęłam nieco inaczej patrzeć na zawód pielęgniarki – o wiele mniej przychylnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *