Praca pielęgniarka

Wielka szansa

Walizki stoją już w przedpokoju przygotowane do zapakowania do taksówki, która za piętnaście minut powinna zjawić się w moim domu, a ja jak zwykle przed podjęciem odważnego kroku w swoim życiu mam poważne wątpliwości. Gdy dwa tygodnie temu moja ciotka ze Szwecji zadzwoniła i powiedziała, że jest w stanie załatwić mi pracę pielęgniarki w hospicjum prowadzonym przez jej znajomego, bez chwili wahania zrezygnowałam z posady pielęgniarki w legnickiej przychodni (pielęgniarka Legnica) i zabukowałam lot do Sztokholmu na dziś rano. Przez kolejne dwa tygodnie żyłam wyjazdem, robiłam zakupy i na szybko przypominałam sobie szwedzkie słówka, jakie poznałam na kursie.

Teraz sama nie wiem czy dobrze robię. Wiem, że pracując jako pielęgniarka w Szwecji zarobię trzy razy więcej niż w Polsce, jednak z drugiej strony będę całkiem sama w obcym świecie. No może nie taka całkiem sama, bo w Sztokholmie mieszka ciocia, wujek i moje dwie kuzynki, z którymi idzie się dogadać po polsku. Będę miała dach nad głową, nie będę musiała się martwić o pieniądze na czynsz i na jedzenie, bo ciocia, siostra mojego ojca, jest bardzo zamożną i dobrze postawioną kobietą. Jej mąż ma w centrum Sztokholmu gabinet dentystyczny, a ona jest właścicielką centrum odnowy biologicznej. Przy nich czuję się zawsze jak uboga krewna z Polski, jednak chyba nie mam innego wyboru jak pojechać do Szwecji i złapać byka za rogi. Taka szansa nie zdarza się dwa razy, więc póki jest musze ją wykorzystać. Może to będzie najlepsza decyzja mojego życia?