Dobra decyzja

Do końca życia nie uda mi się odwdzięczyć mojej mamie, że w chwili mojego największego zawahania przemówiła mi do rozsądku i poniekąd zmusiła mnie do pójścia na studia pielęgniarskie – studia, które w tamtym czasie były tylko opcją awaryjną. Jeszcze w czasie liceum planowała, że zdam rozszerzoną maturę z biologii, chemii i fizyki i wybiorę się na studia medyczne. Zawsze chciałam być lekarzem, szczególnie neonatologiem – malutkie dzieci były takie rozkoszne, a w końcu ktoś musiał je leczyć.

Woman nurse with syringe in blue uniformMatura nie poszła mi tak dobrze, jak się spodziewałam. Na studia medyczne się nie dostałam, jednak dostałam się na pielęgniarstwo. Byłam rozgoryczona, nie chciałam nawet podejmować tych studiów, bo marzenia rozsypały mi się jak domek z kart. Wtedy do akcji wkroczyła mama. Powiedziała, że powinnam spróbować. Za rok jeśli chcę mogę powtarzać maturę, a przez ten rok powinnam spróbować nauki na pielęgniarstwie. Nawet jeśli później na nim nie zostanę, to może później przepiszą mi jakieś wyniki z egzaminów.

Postanowiłam posłuchać mamy i była to najlepsza decyzja w moim życiu. Skończyło się na tym, że pierwszy rok skończyłam jako druga na roku i nie podeszłam ponownie do matury, bo czułam, że bycie pielęgniarką to moje powołanie. Teraz pracuję jako pielęgniarka Suwałki i zatrudniona jestem na oddziale ginekologiczno-położniczym. Często mam do czynienia  z maluszkami, więc moje marzenia się spełniły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *