Category Archives: Kariera i edukacja

Pielęgniarka neonatologiczna – ścieżka kariery

Pielegniarka neonatologiczna ścieżka karieryCo zrobić, żeby zostać pielęgniarką neonatologiczną? Na początek trzeba oczywiście mieć ukończone studia wyższe na kierunku pielęgniarskim. System kształcenia podzielony jest dwustopniowo. Na studia I stopnia trwające trzy lata, zakończone uzyskaniem tytułu licencjata pielęgniarstwa z możliwością dalszego kształcenia na studiach magisterskich. I na studia II stopnia trwające dwa lata, ukończone uzyskaniem tytułu magistra z możliwością kontynuowania nauki na studiach doktoranckich. Dalszą drogę do pracy na stanowisku pielęgniarki neonatologicznej otwiera odbycie specjalizacji.

Specjalizację z zakresu pielęgniarstwa neonatologicznego mogą odbywać zarówno pielęgniarki jak i położne. Czas kształcenia zazwyczaj trwa od osiemnastu do dwudziestu czterech miesięcy. W tym czasie przewidzianych jest 840 godzin dydaktycznych, z czego 365 godzin zajęć praktycznych. Praktyka odbywa się w kilku różnych oddziałach: Oddziale Położniczo-Noworodkowym, Oddziale Patologii Noworodka albo Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka, Oddziale Chirurgii Dziecięcej z profilem noworodkowym. Celem kształcenia jest przygotowanie pielęgniarki, bądź położnej do sprawowania kompleksowej opieki nad noworodkami zdrowymi, chorymi i wymagającymi intensywnego nadzoru i terapii.

Inne rzeczy ważniejsze

Asian new born twins cryingMimo, że przez pięć lat zdobywałam wiedzę z zakresu pielęgniarstwa i miałam wielkie plany i nadzieje związane właśnie z tym zawodem, to teraz z pielęgniarstwem mi bardzo nie po drodze. Wszystko przez to, że tuż po studiach zaszłam w ciążę, nie zdążyłam znaleźć pracy i teraz zamiast spełniać się zawodowo i opiekować chorymi na oddziale szpitalnym, siedzę w domu i opiekuję się moimi bliźniakami. Do zawodu raczej szybko nie wrócę, zupełnie wypadłam z obiegu. Nie wyobrażam sobie teraz poszukiwania zatrudnienia i pracy w systemie zmianowym. Nie wyobrażam sobie, że zostawiam swoich dwóch małych chłopców pod opieką jakiejś obcej kobiety, bo niestety, ale nie mam nikogo bliskiego, kto mógłby zająć się moimi synkami.

Oczywiście nie wykluczam, że za jakiś czas będę chciała wrócić do pracy i do zawodu, jednak mam świadomość, że będzie się to wiązało z dużymi problemami i koniecznością ponownego zdawania egzaminu zawodowego. Egzamin zawodowy to jednak nie przelewki. Uczyłam się do niego bardzo, bardzo dużo i nie wiem jak miałabym robić to jeszcze raz, tym razem mając przy sobie dwa małe bobasy.

No, ale na razie o tym nie myślę, bo jeszcze dużo czasu przede mną. Teraz liczy się tylko Teofil i Teodor. Reszta jest mało ważna i jeśli będę miała do końca życia być tylko ich pielęgniarką, to niech tak będzie.

Dobra decyzja

Do końca życia nie uda mi się odwdzięczyć mojej mamie, że w chwili mojego największego zawahania przemówiła mi do rozsądku i poniekąd zmusiła mnie do pójścia na studia pielęgniarskie – studia, które w tamtym czasie były tylko opcją awaryjną. Jeszcze w czasie liceum planowała, że zdam rozszerzoną maturę z biologii, chemii i fizyki i wybiorę się na studia medyczne. Zawsze chciałam być lekarzem, szczególnie neonatologiem – malutkie dzieci były takie rozkoszne, a w końcu ktoś musiał je leczyć.

Woman nurse with syringe in blue uniformMatura nie poszła mi tak dobrze, jak się spodziewałam. Na studia medyczne się nie dostałam, jednak dostałam się na pielęgniarstwo. Byłam rozgoryczona, nie chciałam nawet podejmować tych studiów, bo marzenia rozsypały mi się jak domek z kart. Wtedy do akcji wkroczyła mama. Powiedziała, że powinnam spróbować. Za rok jeśli chcę mogę powtarzać maturę, a przez ten rok powinnam spróbować nauki na pielęgniarstwie. Nawet jeśli później na nim nie zostanę, to może później przepiszą mi jakieś wyniki z egzaminów.

Postanowiłam posłuchać mamy i była to najlepsza decyzja w moim życiu. Skończyło się na tym, że pierwszy rok skończyłam jako druga na roku i nie podeszłam ponownie do matury, bo czułam, że bycie pielęgniarką to moje powołanie. Teraz pracuję jako pielęgniarka Suwałki i zatrudniona jestem na oddziale ginekologiczno-położniczym. Często mam do czynienia  z maluszkami, więc moje marzenia się spełniły.

Kariera w pielęgniarstwie

Obecnie w Polsce jedynym sposobem na uzyskanie kwalifikacji pielęgniarskich jest ukończenie uczelni wyższej, oferującej naukę na kierunku pielęgniarskim. Uczelnie oferują naukę w trybie dwustopniowym:

  • studia I stopnia trwające 3 lata i kończące się uzyskaniem tytułu licencjata pielęgniarstwa z możliwością kontynuowania kształcenia na studiach magisterskich;
  • studia II stopnia trwające 2 lata i kończące się uzyskaniem tytułu magistra pielęgniarstwa z możliwością kontynuowania kształcenia na studiach doktoranckich.

q70Po ukończeniu studiów i uzyskaniu dyplomu uzyskuje się prawo wykonywania zawodu, o którego otrzymanie mogą ubiegać się osoby, które:

  • posiadają obywatelstwo polskie;
  • posiadają dyplom ukończenia polskiej szkoły pielęgniarskiej bądź uzyskany w innym państwie dyplom uznany w Rzeczypospolitej Polskiej za równorzędny;
  • odbyły wymagany staż podyplomowy (na staż składają się obowiązkowe praktyki zawodowe odbywające się w czasie studiów);
  • posiadają pełną zdolność do czynności prawnych;
  • posiadają stan zdrowia pozwalający na wykonywanie zawodu.

Co ważne, w celu poszerzania swoich uprawnień zawodowych, pielęgniarki mają możliwość kończenia szkoleń specjalizacyjnych z następujących dziedzin: pielęgniarstwo anestezjologiczne i intensywnej opieki, pielęgniarstwo chirurgiczne, pielęgniarstwo diabetologiczne, pielęgniarstwo epidemiologiczne, pielęgniarstwo geriatryczne, pielęgniarstwo kardiologiczne, pielęgniarstwo nefrologiczne z dializoterapią, pielęgniarstwo neonatologiczne, pielęgniarstwo neurologiczne, pielęgniarstwo onkologiczne, pielęgniarstwo operacyjne, pielęgniarstwo opieki długoterminowej, pielęgniarstwo opieki paliatywnej, pielęgniarstwo pediatryczne, pielęgniarstwo psychiatryczne, pielęgniarstwo ratunkowego, pielęgniarstwo rodzinne, pielęgniarstwo środowiska nauczania i wychowania, pielęgniarstwo w ochronie zdrowia pracujących, pielęgniarstwo zachowawcze, promocja zdrowia i edukacja zdrowotna, organizacja i zarządzanie, pielęgniarka Inowrocław.

Właściwe miejsce

Wątpię czy częstotliwość bawienia się w lekarza w jakikolwiek sposób może powiedzieć o tym, kim dane dziecko zostanie w przyszłości. Dumni rodzice widząc swoje dziecko wykonujące takie lub inne czynności lubią sobie powyobrażać, że ich dziecko w przyszłości zostanie piłkarzem, piosenkarką lub kierowcą samochodów rajdowych. Takie zachowania są chyba naturalnie wpisane w rolę każdego rodzica.

w70W moim przypadku też zapewne było podobnie, a rodzice widząc z jakim zapałem badam pluszowe misie i podaję im syropki z uśmiechem na twarzy zapewniali się, że wyrośnie ze mnie wspaniały lekarz. Lekarz nie wyrósł, jednak swoje zawodowe losy faktycznie związałam z medycyną i zostałam pielęgniarką, pielęgniarka Piotrków Trybunalski. Wątpię, bym o pracy w medycynie myślała poważnie wtedy, gdy swojej lalce aplikowałam kolejną dawkę zastrzyków, jednak na pewno o pielęgniarstwie zaczęłam marzyć w szkole średniej, gdy zaczął się zbliżać czas, w którym wszyscy znajomi wymyślali dla siebie wymarzoną przyszłość.

Pomaganie innym ludziom nigdy nie sprawiało mi problemów, a wręcz przeciwni – dawało wiele radości i spełnienie. Pielęgniarka powinna być przede wszystkim osobą o dużym zapasie empatii, która potrzebna jej będzie przy pracy z pacjentami. Studia pielęgniarskie ukończyłam z wyróżnieniem. Tak naprawdę nie robiłam nic szczególnego, by to wyróżnienie zdobyć. Po prostu wiedziałam, że jestem na właściwym miejscu, bo nawet nauka sprawiała mi wiele radości.

Na studia

70Społeczeństwo naszego kraju regularnie się starzeje, coraz więcej osób potrzebuje pomocy wykwalifikowanej kadry medycznej, w tym również pielęgniarek. Właśnie dlatego uważam, że kierunek pielęgniarstwo jest kierunkiem bardzo przyszłościowym i najlepszym wyborem dla kogoś takiego, jak ja.

Od tego października rozpoczynam studia pielęgniarskie w Lublinie i mam nadzieję, że pięć lat nauki zleci mi szybciej, niż się spodziewam. Wielu znajomych absolwentów studiów wyższych opowiadało mi, że zanim się obejrzeli to już byli po studiach. Oby w moim przypadku było podobnie, bo już teraz nie chce mi się uczyć, a co tu mówić o studiach.

Po ukończeniu nauki i zdaniu wszystkich egzaminów zawodowych chciałabym wrócić do mojego rodzinnego i Chełma i w tym mieście znaleźć pracę, pielęgniarka Chełm. Mój tato jest tu osobą dość dobrze znaną i mającą wiele różnorodnych kontaktów, dlatego liczę, że w moim poszukiwaniu zatrudnienia tata odegra dość znaczącą rolę.

Do rozpoczęcia nauki w Lublinie został mi jeszcze ponad miesiąc, dlatego chyba powinnam zabrać się za poszukiwania mieszkania do wynajęcia, zorientowania co do wymaganych podręczników i w ogóle zajmowania sprawą swoich studiów. Z drugiej strony – mam jeszcze miesiąc, więc po co się przemęczać?

Na spotkanie

Jutro po południu jestem umówiona z dyrektorem jednego z wrocławskich przedszkoli, w którym od przyszłego miesiąca mogłabym rozpocząć pracę pielęgniarki. Przedszkole organizujące nabór jest bardzo duża placówką, w której jednocześnie przebywa ponad dwieście dzieci podzielonych na oddziały przedszkolne. Przy takiej liczbie dzieciaków pielęgniarka jest niezbędnym wymogiem gwarantującym zwiększone bezpieczeństwo w obrębie przedszkola. Dzieci prawie wcale nie zważają na warunki bezpieczeństwa, dlatego w ciągu dnia zdarza się parę sytuacji, w których rola pielęgniarki jest nieoceniona, pielęgniarka Wrocław.

39Jutrzejsza rozmowa stanowi drugi etap rekrutacji, na który zostały zakwalifikowane zaledwie trzy dziewczyny. Nie mam zamiaru ukrywać, że liczę na to, iż posada pielęgniarki przypadnie właśnie mnie. Byłoby mi niezmiernie smutno gdyby stało się inaczej, bo na przygotowanie się do tego procesu rekrutacyjnego poświęciłam wiele czasu i energii. Od początku posada pielęgniarki w przedszkolu bardzo przypadła mi do gustu i chciałam w maksymalny sposób zwiększyć swoje szanse na angaż, dlatego przez tydzień przygotowywałam się pod każdym możliwym względem. Przeczytałam nawet kilka artykułów związanych z umiejętnym rozmawianiem z dziećmi o sprawach higieny i zdrowia, zrobiłam konspekt zajęć prozdrowotnych, jakie mogłabym przeprowadzić z przedszkolakami i opracowałam sposób prezentacji swoich pomysłów. Dyrektor placówki był pod wielkim wrażeniem mojego przygotowania i przygotowanych pomysłów. Myślę, że w jego przedszkolu przydałaby się pielęgniarka umiejąca rozmawiać z dziećmi.

Na kurs

Prawdziwą pielęgniarką nie będę nigdy, bo nie poszłam na studia wyższe na pielęgniarstwo i nie zdobyłam uprawnień do zatrudnienia się na tym stanowisku pracy. Nie oznacza to jednak, że nie mogę posiadać podstawowych umiejętności pielęgniarskich, które mam zamiar zdobyć na kursie specjalistycznym dla pielęgniarek, pielęgniarka Gdynia.

36Obecnie pracuję w domu spokojnej starości w Gdyni, w którym zajmuję stanowisko opiekunki. Parę miesięcy temu zrobiłam kurs pielęgniarski dla osób pracujących ze starszymi. Dzięki szkoleniu nauczyłam się szybko i efektywnie wykonywać podstawowe zabiegi higieniczne i pielęgnacyjne, dowiedziałam się co nieco o sposobach podnoszenia pacjenta i pomocy przy zmianie położenia i przemieszczaniu się i poznałam podstawy psychologii postępowania z osobami starszymi.

Kurs okazał się być na tyle przydatny, że po roku bezrobocia znalazłam pracę w hospicjum. Teraz chciałabym zrobić kolejny kurs i nauczyć się jak prawidłowo wykonywać iniekcje, mierzyć ciśnienie i kontrolować stan zdrowia pacjentów. Taka wiedza w zawodzie opiekunki osób starszych byłaby na pewno bardzo cenna i przydatna, a ponadto mogłaby wpłynąć na wysokość mojej pensji.

W genach

30Moja babcia była pielęgniarką w czasach głębokiego komunizmu, moja mama była i jest pielęgniarką w przychodni znajdującej się nieopodal mojego domu, dlatego ja nie mogłam dla siebie wymyślić lepszej drogi życiowej jak pójście w ślady mojej mamy i babci. Z pielęgniarstwem jestem za pan brat od wczesnego dzieciństwa. Większość małych dziewczynek swój wolny czas poświęca na zabawy lalkami i misiami, natomiast ja niemal całe dzieciństwo spędziłam na imitowaniu szpitala, przyjmowaniu na oddział chorych zabawek i serwowaniu im leczenia w formie zastrzyków. Wiele razy słyszałam jak babcia z mamą rozmawiają o ich pracy, a co udało mi się podsłuchać to od razu wcielałam w swoje wymyślone życie. Jeśli jednego dnia mama narzekała na swoją siostrę oddziałową, jeden z moich misiów również dostawał reprymendę od swojego szefa. Realne życie mamy i babci stało się podstawą do mojego wyimaginowanego świata, a później przerodziło się w coś jeszcze – w prawdziwą fascynację pielęgniarstwem i przekonanie, że w przyszłości chcę pracować jako pielęgniarka Tarnów.

Pytana w podstawówce i w szkole średniej kim chcę być w przyszłości, zawsze odpowiadałam, że pielęgniarką. Przez lata moje postanowienia nie zmieniły się, a jedynie ugruntowały. Po zdanej maturze poszłam na studia pielęgniarskie, które ukończyłam z wyróżnieniem. W końcu miałam to we krwi. Udało mi się zrealizować moje marzenie, bo od dwóch lat pracuję na oddziale chirurgii w tarnowskich szpitalu.

Wielka szansa

Walizki stoją już w przedpokoju przygotowane do zapakowania do taksówki, która za piętnaście minut powinna zjawić się w moim domu, a ja jak zwykle przed podjęciem odważnego kroku w swoim życiu mam poważne wątpliwości. Gdy dwa tygodnie temu moja ciotka ze Szwecji zadzwoniła i powiedziała, że jest w stanie załatwić mi pracę pielęgniarki w hospicjum prowadzonym przez jej znajomego, bez chwili wahania zrezygnowałam z posady pielęgniarki w legnickiej przychodni (pielęgniarka Legnica) i zabukowałam lot do Sztokholmu na dziś rano. Przez kolejne dwa tygodnie żyłam wyjazdem, robiłam zakupy i na szybko przypominałam sobie szwedzkie słówka, jakie poznałam na kursie.

29Teraz sama nie wiem czy dobrze robię. Wiem, że pracując jako pielęgniarka w Szwecji zarobię trzy razy więcej niż w Polsce, jednak z drugiej strony będę całkiem sama w obcym świecie. No może nie taka całkiem sama, bo w Sztokholmie mieszka ciocia, wujek i moje dwie kuzynki, z którymi idzie się dogadać po polsku. Będę miała dach nad głową, nie będę musiała się martwić o pieniądze na czynsz i na jedzenie, bo ciocia, siostra mojego ojca, jest bardzo zamożną i dobrze postawioną kobietą. Jej mąż ma w centrum Sztokholmu gabinet dentystyczny, a ona jest właścicielką centrum odnowy biologicznej. Przy nich czuję się zawsze jak uboga krewna z Polski, jednak chyba nie mam innego wyboru jak pojechać do Szwecji i złapać byka za rogi. Taka szansa nie zdarza się dwa razy, więc póki jest musze ją wykorzystać. Może to będzie najlepsza decyzja mojego życia?