Tagged in: opnia

W genach

30Moja babcia była pielęgniarką w czasach głębokiego komunizmu, moja mama była i jest pielęgniarką w przychodni znajdującej się nieopodal mojego domu, dlatego ja nie mogłam dla siebie wymyślić lepszej drogi życiowej jak pójście w ślady mojej mamy i babci. Z pielęgniarstwem jestem za pan brat od wczesnego dzieciństwa. Większość małych dziewczynek swój wolny czas poświęca na zabawy lalkami i misiami, natomiast ja niemal całe dzieciństwo spędziłam na imitowaniu szpitala, przyjmowaniu na oddział chorych zabawek i serwowaniu im leczenia w formie zastrzyków. Wiele razy słyszałam jak babcia z mamą rozmawiają o ich pracy, a co udało mi się podsłuchać to od razu wcielałam w swoje wymyślone życie. Jeśli jednego dnia mama narzekała na swoją siostrę oddziałową, jeden z moich misiów również dostawał reprymendę od swojego szefa. Realne życie mamy i babci stało się podstawą do mojego wyimaginowanego świata, a później przerodziło się w coś jeszcze – w prawdziwą fascynację pielęgniarstwem i przekonanie, że w przyszłości chcę pracować jako pielęgniarka Tarnów.

Pytana w podstawówce i w szkole średniej kim chcę być w przyszłości, zawsze odpowiadałam, że pielęgniarką. Przez lata moje postanowienia nie zmieniły się, a jedynie ugruntowały. Po zdanej maturze poszłam na studia pielęgniarskie, które ukończyłam z wyróżnieniem. W końcu miałam to we krwi. Udało mi się zrealizować moje marzenie, bo od dwóch lat pracuję na oddziale chirurgii w tarnowskich szpitalu.